Polacy zarabiają mało. Ale są rodzaje, by to zmienić

🕓 23.07.2019
📂 Z kraju
👁 168
🗨
Eksperci: Polacy zarabiają mało, lecz są sposoby, by wówczas zmienić

Polacy zarabiają relatywnie mało, ale są sposoby, aby to zmienić. Prawo robocie jest bardzo często łamane przez firmy i należy to zmienić. Pracownicy mają obowiązek mieć możliwość działania w związkach zawodowych. Trzeba również zmniejszyć klin podatkowy a mianowicie uważają eksperci.

Problem niskich płac w Naszym narodzie pojawia się ostatnio coraz to częściej w debacie publicznej. Minister finansów Mateusz Szczurek mówił niedawno w Sejmie, że wzrost płac przy Polsce może i powinien być wyższy.

Również szef NBP Marek Listwa argumentował, że w przeciągu ostatnich 15 lat wydajność pracy w Polsce wzrastała znacznie szybciej niż przy Czechach, na Węgrzech i Słowacji, a płace się czuły dwa i pół razy wolniej.

Marcin Piątkowski z Banku Światowego po niedawnej rozmowie z Naszym Radiem 24 nazwał wyraźnie Polskę "Chinami Europy jeśli chodzi o koszty pracy".

Trendu nie da się utrzymać

Szczurek: rozwój płac w Polsce musi być wyższy

Ekspert Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych Łukasz Komuda podkreśla, że jeśli przy Polsce poziom wynagrodzeń przy PKB spada, to znaczy, że malejąca grupa jednostek cieszy się ze postępu gospodarczego.

- Ci, którzy mają kapitał, w naszym przedsiębiorcy, będą się wraz z tego wzrostu cieszyć, dlatego że kapitał jest wynagradzany coraz lepiej, a robota coraz gorzej. W dłuższym okresie czasu nie da się jednak tego trendu utrzymać, bo będzie wówczas powodowało coraz większe napięcia społeczne. Wzrost PKB powinien służyć budowaniu lepszego miejsca do życia dla wszelkich, ale tak nie wydaje się. Nic dziwnego, że duża liczba młodych ludzi w tej chwili decyzji stąd wyjechać - podkreślił.

Jego zdaniem fakt, że w Polsce pensje są relatywnie niskie wypływa m. in. ze słabej siły przetargowej pracowników. a mianowicie Każdy pracownik jest właściwie na rynku pracy osobiście i obowiązuje taka narracja, że to rynek wycenia nasze umiejętności i robi to doskonale. W tejże narracji, w sytuacji postępującej globalizacji, polscy szeregowi pracownicy mają konkurować z współpracownikami np. z Bangladeszu czy Chin - ale zarabiają niekonkurencyjnie dużo - zaznaczył Komuda.

Za niedużo dla menedżerów

Natomiast, jak na przykład dodał, "menedżerowie zarabiają o wiele za mało, bo tu punktem odniesienia będą apanaże menedżerów np. z USA i Norwegii, którzy zarabiają i dziesięć razy więcej". - Ta opowiadanie jest z uporem broniona i w efekcie pełna rzesza polityków ciągle walczy o to, żeby dawny jak najniższe podatki gwoli bogatych oraz przedsiębiorców i jak najbardziej skromne i oszczędne państwo. Tyle tylko, że przy okrojonej do odwiedzenia kości infrastrukturze państwa i usługach społecznych każdy który zarabia 1, 5 tys. zł na rękę balansuje na granicy przetrwania - zauważył.

Inspekcje inspekcji pracy działają. Nieco lepiej w wynagrodzeniach

Komuda przytoczył dane GUS, z których wynika, że dziś 53 proc. polskich rodzin nie stać na gwałtowny wydatek rzędu 1 tys. zł. - To wydaje się miara zamożności naszego systemu społecznego. Słaba dostępności do ofert publicznych, które powinno zapewniać państwo powoduje, że sprawa osób, które zarabiają niewiele, jest kiepska - powiedział.

Zdaniem Komudy zmienić to może lepsze organizowanie się pracowników, którzy po większych grupach będą negocjowali swoje warunki płacowe. - Myślę o związki zawodowe, które są dziś bardzo niemodne. Uzwiązkowienie w Polsce wydaje się być na poziomie ok. 11 proc. i jesteśmy przy czołówce najmniej uzwiązkowionych krajów Europy. To się pełny czas pogarsza - podkreślił.

- W konsekwencji każdy pracownik walczy sam i każdy na tejże samotnej walce wychodzi coraz gorzej. To ułatwia wybory o emigracji np. w celu Uk czy Irlandii, dokąd mimo osłabienia pozycji związków zawodowych uzwiązkowienie jest przeszło dwukrotnie wyższe niż u nas, nie wspominając na temat pięciokrotnie wyższej płacy minimalnej - zauważył Komuda.

Niewiele wynika z kontroli PIP

Drugą rzeczą, którą jego zdaniem trzeba przerobić, są instytucje państwowe, które dbają o to, by na rynku pracy stało się przestrzegane prawo. - Z roku na rok Państwowa Inspekcja Pracy coraz to częściej wykazuje, że nieprawidłowo są stosowane umowy cywilnoprawne i niewiele z tegoż wynika - zauważył.

Jako przykład podał niedawną kontrolę w Amazon, wraz z której wynika, że m. in. "nie płacono społeczeństwom tyle, ile mieli zarabiać". - Według PARP dysponujemy w Polsce ponad 1-wszą, 5 mln firm. Gdyż PIP kontroluje 90 tys. z nich rocznie, wówczas łatwo policzyć, że przeciętnie firma kontrolowana jest przy jednym spotkaniu na 20 lat. A przecież najwięcej zastrzeżeń dysponujemy nie do liczby kontroli Inspekcji, ale ich sensowności, skuteczności i efektów. Wówczas jest zaproszenie do tego, żeby nas wyzyskiwać – powiedział.

Godna płaca za godzinę przy walce z lawiną "śmieciówek"

Według eksperta ważnym instrumentem wpływającym na wysokość wynagrodzeń w Polsce - szczególnie w grupie osób spośród dolnych szczebli drabiny gospodarczej - jest płaca minimalna. - Szacuje się, iż ok. 5 proc. spomiędzy 16 mln pracujących Polaków zarabia wygrodzenie minimalne albo mniej - gdyż nie zabraknie u nas śmieciówek. Podwyższenie płacy minimalnej spowoduje udoskonalenie sytuacji przynajmniej części spośród nich - ocenił.

Dobry moment na wzrost płacy minimalnej

Zdaniem Komudy pogląd, jakoby przez wzrost płacy minimalnej musi zawsze wzrastać bezrobocie, jest nieprawdziwy. - Mamy dobrą sytuację gospodarczą i malejące bezrobocie. To dobry moment w podwyższenie płacy minimalnej i zmianę systemu jej znakowania - podsumował.

Ekspert Konfederacji Lewiatan Marek Kowalski uważa, że płace po Polsce mogą wzrosnąć poprzez zmniejszenie klina podatkowego. a mianowicie To jest jedyne rozwiązanie. Jeśli przy obecnych daninach państwowych wynagrodzenia (płaca minimalna) miałyby wzrosnąć powyżej 1850 zł, to gospodarka stałaby się niekonkurencyjna. Ostatnie więcej niż jeden lata były nastawione dość dynamicznie, żeby poprawić warunki płacy. Chociażby mam w myśli ozusowanie umów-zleceń - powiedział Kowalski. Jak dodał, było to niezwykle istotne dla tych mniej zarabiających.

- Jako przedsiębiorca nie jestem przeciwny wzrostowi wynagrodzeń, uważam, że mogłyby systematycznie rosnąć, być być może szybciej, niż wynika to z ustawy dotyczącej pensji minimalnej, ale musielibyśmy o tym rozmawiać nie po klimacie wyborczym. Lewiatan był inicjatorem ozusowania umów, wyłączną organizacja, która powiedziała wstecz tak. Co do maksymy uważamy, że wynagrodzenia powinny być uczciwie wypłacane, grzecznie naliczane ale przy zachowaniu pewnych ekonomicznych warunków a mianowicie podkreślił ekspert.

Szczurek: płace muszą wyższe

Jak dodał, w rozmowach pomiędzy pracodawcami, związkowcami jak i również rządem powinno dojść w celu kompromisy ws. uelastycznienia kodeksu pracy, ograniczenia umów-zleceń na rzecz umów o pracę i zmniejszenia klina podatkowego. - Jeśli te 4 warunki zostaną spełnione, wtenczas możemy mówić o urealnieniu wynagrodzeń na naszym rynku - powiedział Kowalski.

Co z minimalną płacą godzinową?

Zdaniem profesjonalisty OPZZ Piotra Szumlewicza, płaca minimalna w Polsce musi być na poziomie 50 proc. średniego wynagrodzenia. - Pozostała sprawa to coś, na temat co walczymy od mnóstwo miesięcy - minimalna płaca godzinowa. Długo przedstawialiśmy ofertę, że to powinno być 12 złotych brutto. (... ) Zastanawiamy się teraz nad tym, czy to nie powinno być większą ilość. Być może powinno to być 14-16 złotych brutto - powiedział.

Podkreślił, że rząd ma także wpływ na wysokość płac w Polsce poprzez kształtowanie wynagrodzeń w budżetówce. a mianowicie To bulwersująca sprawa, iż od 6 lat owe płace są zamrożone - uważa.

- W wysokość płac ma oddziaływanie bez wątpienia polityka podatkowa. Od czasu lat jesteśmy zwolennikami mniejszych podatków dla osób ubogich, gwoli mało zarabiających. Oczywiście powinno się podwyższyć podatki dla osób bogatych, dla tych najpomyślniej zarabiających. Chodzi więc na temat spłaszczenie dochodów - zaznaczył Szumlewicz. Jego zdaniem, w wysokość płac może posiadać wpływ zmiana prawa dotyczącego zamówień publicznych - faktycznie, żeby w przetargach nie w każdym przypadku wygrywały firmy, które zatrudniają na "śmieciówki", tak jak jest teraz.

- Instrumentów polityki płacowej wydaje się być sporo i jest przestrzeń, żeby je wprowadzać. Osoby na to czekają a mianowicie podsumował Szumlewicz.

Autor: sinner8347
Kategoria
Top Aktualności Komentarze
Egipt. Brytyjskie podróży zawiesza wędrówki do Szarm el-Szejk  Ze świata
Nowa opłata na rzecz kierowców. "Najostrzejsze" przepisy na świecie Funt spadł powyżej pięciu złotych. Kolejne "nie" dla brexitu uderzyło po brytyjską walutę Nowy obowiązek dla Polaków na Wyspach. Wszystko, co musisz…...
E-zwolnienia w trakcie awarii. Minister rodziny Elżbieta Rafalska wyjaśnia
E-zwolnienia mają być ułatwieniem dla medyka, pacjenta, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz pracodawcy. Nie dzierży obaw, że w wypadku awarii pacjent pozostanie wyjąwszy zwolnienia - powiedziała minister rodziny, pracy i strategii…...
Dyrektywa tytoniowa. W piątek mija termin wdrożenia dyrektywy  Prawo
Sekretarz energii NA JUKATAN chwali Polskę. "Podjęła porządną decyzję" Koniec gorszych towarów dla Polaków? "Podejrzewam, że niewiele się zmieni" Tani jak Polak. Eurostat porównał koszty pracy w Unii Unia szykuje rewolucję przy…...
Dynamika wzrostu PKB - projekcja NBP, listopad 2016
Dynamika PKB w kolejnych czasach przyspieszy, a motorem postępu będą inwestycje oraz spożycie - wynika z najnowszej projekcji przygotowanej przez Narodowy Bank Polski. Tempo wzrostu PKB w II połowie…...
Duda: prezes JSW nie chce odejść, bo nie dostałby milionowej odprawy
Prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Jarosław Zagórowski nie chce zrezygnować ze stanowiska, bo gdyby tak zrobił, to nie dostałby milionowej odprawy - powiedział w czwartek na rady prasowej przewodniczący NSZZ Solidarność…...
Drogi prąd. Rząd zgłasza autopoprawkę do swojego projektu
W ostatniej chwili rząd zgłosił autopoprawkę do swego projektu, który ma zamrozić w przyszłym roku ceny energii. Zakłada ona równoczesne rekompensaty dla firm handlujących energią elektryczną w zamian za to…...
Dorota Lorenc: ekonomia współdzielenia atrakcyjna w turystyce  Nieruchomości
Młodzi osoby podczas swoich podróży niejednokrotnie nie korzystają już z ofert hoteli, ale wypożyczają mieszkania czy domy od momentu prywatnych ludzi. To wydarzenie ekonomii współdzielenia jest wyzwaniem dla turystyki, również po…...
Dodatkowe 100 Biedronek w Naszym kraju. Jeronimo Martins planuje inwestycje
Grupa Jeronimo Martins, właściciel sieci Biedronka, planuje wydać w 2017 roku na inwestycje ok. siedemset mln euro. Chce rozewrzeć w Polsce ponad 100 sklepików Biedronka - podała spółka w komunikacie. Jeronimo…...
Nie znaleziono