Pang – Sarche

Tym razem 80 kilometrów i dwie przełęcze pokonaliśmy sprawnie, kręciliśmy kilka ujęć przy pięknej rzece i rozradowanym Słońcu. Dojeżdżając do kolejnej wioski ujrzeliśmy kilka namiotów, jakby na pustyni, która otoczona jest przez śnieżne szczyty i rzekę. Zamieszkaliśmy w Blaszanym Baraku, chroniącym od wiatru lepiej niż namioty restauracyjne. Koszt takiej nocy to 50 rupieci za osobę.

Rumtse – Pang

Przed nami 100 km i najwyższa przełęcz na trasie Leh – Manali do pokonania. Po dniu odpoczynku w Rumtse, ruszyliśmy z werwą, a droga na przełęcz nie była jakoś wyjątkowo stroma, można wręcz powiedzieć, że jest prawie płaska. Wszystko szło jak po płaskim, do czasu aż przed nami kolorowa ciężarówka, marki Tata, utknęła w śniegu.  2 godziny odśnieżali by ten ciężki pojazd mógł ruszyć dalej. Z zapałem wskoczyliśmy [...]

 
  • Blip
  • Twitter
  • Facebook