Kusior: zarowno prywatnie jak i oficjalnie

Dziekuje wszystkim za wspaniale zyczenia! Co jedne to lepsze, i jesli sie spelnia (a wierze, ze tak bedzie) to dozyje starosci w krolewskim stylu;) To bylo bardziej prywatnie. A oficjalnie? Dwa dni temu sprzedalem motocykl. Powody bardzo przyziemne poparte logicznymi argumentami pchnely mnie do tego czynu. Do rodzimego kraju zawitam 30 czerwca ok godz. 18. Na oficjalne podziekowania bedzie jeszcze czas,ale juz teraz chcial bym [...]

Sarche- BaralachaLA- Manali

Na 4 motocyklach bez 3 muszkieterow ruszylismy na przelecz ktora odcinala przez ostatnie 8 miesiecy Leh od Manali, Ruszamy z samego ranca, maja nam towarzyszyc 4 motory naszych znajomych z Mumbaju, ale niestety jeden z nich nie jest sprawny. Ruszamy sami, juz zaraz widzimy pierwszy samochod jadacy z naprzeciwka, czyli dobray znak dla nas. Szybka powoli sie otwiera, a tam francuz mowi nam ze [...]

Drużyna pierścienia

Poranek jak każdy inny, słońce, góry, Ladakhiczycy w namiotach pichcą coś od wschodu i rozmawiają w tym swoim dziwnym i trudnym języku, powtarzając co chwilę Julley. Wstajemy powoli, zmęczeni dniem wczorajszym, a może raczej poprzednią nocą. Leniwie spod kołdry w blaszanym baraku wyłaniają się spalone gęby Prezesa, Karolka i Grubera. Nie chce mi się wierzyć ze to ostatni wspólny poranek, ale z każdą spakowaną rzeczą [...]

Pang ” Sarche

Tym razem 80 kilometrów i dwie przełęcze pokonaliśmy sprawnie, kręciliśmy kilka ujęć przy pięknej rzece i rozradowanym Słońcu. Dojeżdżając do kolejnej wioski ujrzeliśmy kilka namiotów, jakby na pustyni, która otoczona jest przez śnieżne szczyty i rzekę. Zamieszkaliśmy w Blaszanym Baraku, chroniącym od wiatru lepiej niż namioty restauracyjne. Koszt takiej nocy to 50 rupieci za osobę.

Rumtse ” Pang

Przed nami 100 km i najwyższa przełęcz na trasie Leh ” Manali do pokonania. Po dniu odpoczynku w Rumtse, ruszyliśmy z werwą, a droga na przełęcz nie była jakoś wyjątkowo stroma, można wręcz powiedzieć, że jest prawie płaska. Wszystko szło jak po płaskim, do czasu aż przed nami kolorowa ciężarówka, marki Tata, utknęła w śniegu.  2 godziny odśnieżali by ten ciężki pojazd mógł ruszyć dalej. Z zapałem wskoczyliśmy [...]

Karu ” Rumtse

W Karu musieliśmy zalać nasze baki do pełna, do następnej stacji 300 km, za Kaylongiem i za przełęczą, która była zablokowana. Baki pełne, a dodatkowo 10 litrów w baniakach, a i tak niektórzy po paliwko sie wracali, bo z jednego z motocykli baniak wypadl i 10 litrów wartościowego płynu narysowało piękny pięciuset metrowy szlaczek na drodze. Reszta drogi to piękny dzień, bez przełęczy, bez przeszkód, które zostawiliśmy sobie na dzien [...]

Pangong Lake

Z Leh do Manali wyruszylismy w bojowych nastrojach, nowych swetrach i z nowymi wasami. Wiedzac ze droga zablokowana postanowilismy po 40 km jechania glowna droga wyskoczyc na jedno z najwiekszych jezior Azji. Ale ze tego dnia wyjechalismy dosc pozno, zatrzymalismy sie przed podjazdem na przelecz ChangLa w malej miejscowosci Sakti, gdzie noc spedzilismy w turystycznym bungalowie prowadzonym przez mnichow. Wypad do miasta , z powrotem w /na Tacie. Wspolna [...]

Dla naszych Ojców

Z okazji Dnia Ojca, bez pięknych słów, bez kwiatów i słodzeń. Dziękujemy Wam nasi Ojcowie, za dobre słowo, serce i radę.

Otworzylismy droge Leh ” Manali

Jesteśmy już w Manali, opuściliśmy Ladakh i wjechaliśmy do Himachal Pradesh. Jako pierwsi motocykliści w sezonie pokonaliśmy tę trasę i jej najtrudniejsza przełęcz Baralachala z północy na południe. Dzień przed nami po 12 godzinnej walce 17 motocyklistów otworzyło sezon jadąc z południa do Leh. Nasza przeprawa nie była aż tak wykańczając jak tych 17 śmiałków, ale pojawiając się w kolejnych wioskach, czuliśmy się triumfalnie, a lokalni cieszyli się [...]

Sir, are You going to the moon?

Jak mogliscie przeczytac w artykule  „na drodze do Leh”,  ciuchy dostarczone przez firme Retbike wzbudzaja wielkie zainteresowanie, nie tylko u walczacych o niepodleglosc Kashmirczykow, myslacych ze jestesmy  z Air force. Ale … od poczatku. Pierwszy raz zostalismy nazwani paralotniarzami gdy w otoczeniu wielu ludzi ogladalismy wschod slonca na wzgorzu Sarangot w Nepalu. Chwile pozniej wzieto nas za profesjonalnych Himalaistow. Po powrocie z Nepalu do Indii, bylismy uwazani za zolnierzy w Sluzbie [...]

Older Posts »
 
  • Blip
  • Twitter
  • Facebook