Jazda w górach

Jazda – Himalaje

Troche zdjęć ze Shrinagaru

Filmik z wyprawy Karola, Grzegorza i Filipa po marchewkę i kalarepke. Srinagar – Dal lake

Digitech

Jak sprawić by Bullet chodził równo? To pytanie od lat nie którym sprawia ból głowy. Większość mechaników indyjskich ustawia motocykl na słuch, grzebiąc przy ignition points, młoteczkiem tu, śrubokrętem tam i działa, czasem. My żeby uniknąć tych czasem, zainstalowaliśmy w naszych buletach moduł. Dokładne informacje co i jak znajdziecie Tutaj. Ja mogę powiedzieć tylko jakie [...]

Jesteśmy, nadajemy ;)

Jak pewnie zauważyliście, ostatnio niewiele dzieje się na naszej stronie. Pochłonął nas wir spotkań z przyjaciółmi, praca, a co niektórych – droga. Nie bójcie się, że przepadliśmy jak przysłowiowy kamień. Z czasem pojawią się kolejne wpisy, w dziale „Galeria” są już nowe zdjęcia (będzie ich jeszcze więcej). Jednym słowem – nadajemy!

For our Norwegian friends:

All passengers ships (including ferries) are stooped till October. Only cargo ships are going but it’s impossible to get the passengers on it from India. Probably some passengers ships are going from Colombo on Sri-Lanka. From Bombay there’s no good connections with Iran but there’s one a week cargo ship, You could send the bikes [...]

Cos sie konczy cos sie zaczyna.

Jak juz pewnie wiadomo wszem i wobec, wiele sie pozmienialo. Jedni moga sie juz cieszyc bliskimi i swietym spokojem, inni nie. Wiele roznych czynnikow spowodowalo, ze nasza wyprawa wyglada zupelnie inaczej. W Bombaju jestesmy we czworke, ale troche inna niz wszyscy znaja i do jakiej sie przyzwyczaili. Kusior po sprzedaniu motoru pierwszy uznal, ze ma [...]

Kusior: zarowno prywatnie jak i oficjalnie

Dziekuje wszystkim za wspaniale zyczenia! Co jedne to lepsze, i jesli sie spelnia (a wierze, ze tak bedzie) to dozyje starosci w krolewskim stylu;) To bylo bardziej prywatnie. A oficjalnie? Dwa dni temu sprzedalem motocykl. Powody bardzo przyziemne poparte logicznymi argumentami pchnely mnie do tego czynu. Do rodzimego kraju zawitam 30 czerwca ok godz. 18. [...]

Sarche- BaralachaLA- Manali

Na 4 motocyklach bez 3 muszkieterow ruszylismy na przelecz ktora odcinala przez ostatnie 8 miesiecy Leh od Manali, Ruszamy z samego ranca, maja nam towarzyszyc 4 motory naszych znajomych z Mumbaju, ale niestety jeden z nich nie jest sprawny. Ruszamy sami, juz zaraz widzimy pierwszy samochod jadacy z naprzeciwka, czyli dobray znak dla nas. Szybka [...]

Drużyna pierścienia

Poranek jak każdy inny, słońce, góry, Ladakhiczycy w namiotach pichcą coś od wschodu i rozmawiają w tym swoim dziwnym i trudnym języku, powtarzając co chwilę Julley. Wstajemy powoli, zmęczeni dniem wczorajszym, a może raczej poprzednią nocą. Leniwie spod kołdry w blaszanym baraku wyłaniają się spalone gęby Prezesa, Karolka i Grubera. Nie chce mi się wierzyć [...]

Pang – Sarche

Tym razem 80 kilometrów i dwie przełęcze pokonaliśmy sprawnie, kręciliśmy kilka ujęć przy pięknej rzece i rozradowanym Słońcu. Dojeżdżając do kolejnej wioski ujrzeliśmy kilka namiotów, jakby na pustyni, która otoczona jest przez śnieżne szczyty i rzekę. Zamieszkaliśmy w Blaszanym Baraku, chroniącym od wiatru lepiej niż namioty restauracyjne. Koszt takiej nocy to 50 rupieci za osobę.

Older Posts »
 
  • Blip
  • Twitter
  • Facebook